Czy istniała polsko-litewska staropolska sztuka wojenna?

Mirosław Nagielski

Kanony staropolskiej sztuki wojennej zostały wypracowane już na przełomie XV i XVI w. W XVII stuleciu została ona wzbogacona o wiele nowych elementów, czego potwierdzeniem były zwycięstwa pod Kircholmem, Kłuszynem, Chocimiem czy Wiedniem.

Husarz, mal. Józef Brandt, fot. Wikimedia Commons

W XVII w. organizacja i struktura armii litewskiej i koronnej były podobne. W Wielkim Księstwie Litewskim, podobnie jak w Koronie, armia składała się z sił państwowych i niepaństwowych. Te pierwsze podlegały władzom centralnym, tj. królowi i hetmanom; drugie władzom samorządowym bądź osobom prywatnym. Oddziały podległe władzom centralnym to pospolite ruszenie (na Litwie służba ziemska). W odróżnieniu od pospolitego ruszenia w Koronie, litewską służbę ziemską władca mógł podporządkować hetmanom, regimentarzom lub innym dowódcom, dzielić je i kierować na zagrożone granice Wielkiego Księstwa Litewskiego. Ponadto w litewskiej armii były oddziały zaciężne formowane na podstawie decyzji sejmu lub konwokacji litewskich, wybrańcy, żołnierze dymowi lub łanowi oraz chorągwie Tatarów litewskich zobowiązane do służby wojskowej ze względu na posiadane dobra ziemskie. W Koronie zamiast Tatarów istniało wojsko zaporoskie rejestrowe, podległe hetmanom.
Specyfiką Wielkiego Księstwa Litewskiego było powoływanie pod broń ziemian, bojarów i Kozaków z dóbr królewskich, którzy byli zobowiązani do służby z powodu użytkowania ziemi na zasadzie tzw. powinności konnej. Tak jak w Koronie, w trudnych sytuacjach do służby powoływano oddziały ochotnicze, które nie wchodziły w skład sił regularnych i nie pobierały wynagrodzenia. Na Litwie te oddziały stanowiły istotne uzupełnienie regularnej armii, która nie była duża z powodu ograniczonych przychodów skarbu.
Siły samorządowe, powoływane przez sejmiki i miasta, składały się z oddziałów powiatowych wystawianych przez magistraty miast królewskich, wybrańców oraz jednostek prywatnych, czyli chorągwi nadwornych magnatów litewskich. W Koronie dochodziły do tego także wojska ordynackie związane z funkcjonowaniem majoratów, zobowiązanych do wystawienie na potrzeby Rzeczypospolitej określonej liczby żołnierzy.
Należy podkreślić, że w odróżnieniu od Korony, która od przełomu XV i XVI w. wystawiała chorągwie w ramach obrony potocznej, a od 1563 r. wojsko kwarciane dla obrony południowo-wschodniej granicy przed Tatarami, na Litwie do 1648 r. nie było stałych sił zaciężnych poza załogami twierdz. Zaciągi prowadzono w razie wojny, a po zakończeniu działań rozpuszczano je.

Jazda i piechota
Zarówno w wojskach koronnych, jak i w litewskich jednostki jazdy narodowej (husaria i Kozacy, zwani połowy XVII w. pancernymi) dominowały nad piechotą. W XVII w., podczas wojen ze Szwecją, zwiększyła się liczebność piechoty zaciągu cudzoziemskiego, która
w coraz większym stopniu zastępowała dominującą w wieku poprzednim piechotę polsko-węgierską.
Wojskowość litewską od koronnej odróżnia większa liczba dragonii, czyli konnej piechoty. Było to wojsko nowego rodzaju, które na Litwie pojawiło się już w 1618 r. Podczas wojny z Moskwą w połowie XVII w. dragoni stanowili prawie 40 proc. armii litewskiej; w tym czasie w armii koronnej dragonia nie przekraczała 20 proc.
Zarówno w Koronie, jak i na Litwie, malała liczba ciężkiej kawalerii (husarii). Jej stany podniosły się w latach panowania Jana III Sobieskiego, co należy wiązać z konfliktem z Turcją. Na Litwie i w Koronie od połowy XVII w. zaciągano chorągwie lekkie, co jest związane z walkami z Kozakami Bogdana Chmielnickiego i Tatarami oraz Moskwą. Przykładowo w czwartym kwartale 1654 r. w kompucie koronnym służyło 12 rot tatarskich i 11 wołoskich (2408 koni), co stanowiło ponad 20 proc. składu jazdy zaciągu narodowego. W kompucie wojska Wielkiego Księstwa Litewskiego z listopada 1663 r. było 12 rot typu wołosko-tatarskiego, co świadczy o tym, że mimo zakazu ich formowania formułowanego w wielu konstytucjach uchwalanych na sejmach walnych, zaciągi kontynuowano. Było to spowodowane małymi kosztami zaciągu, niskim żołdem służących w niej żołnierzy (31 zł podczas gdy husarz otrzymywał 51 zł, a rajtar 65 zł) oraz wszechstronnością na polu walki. Wojsk tych używano do rozpoznania i działań pościgowych.

Hetmani i naczelne dowództwo
Także w organizacji naczelnego dowództwa, tj. pozycji hetmanów koronnych
i litewskich, było wiele wspólnych elementów. Różnił się za to zakres ich władzy. Przykładowo hetman polny litewski nie podlegał hetmanowi wielkiemu, jak to było w Koronie, co często wzbudzało chaos przy organizacji zaciągów oraz w trakcie prowadzenia działań wojennych. W połowie XVII w. rywalizacja hetmanów na Litwie doprowadziła do tego, że w armii litewskiej powstały dwie odrębne dywizje prawego i lewego skrzydła. Dowodzący nimi hetmani rzadko ze sobą współpracowali, co przyniosło opłakane skutki w pierwszym okresie wojny z Moskwą w latach 1654–1655.
Już w XVI w. w siłach zbrojnych Korony i Litwy poza urzędami hetmańskimi wykształciły się inne dygnitarstwa i urzędy wojskowe, a osoby, które je piastowały, wchodziły w skład sztabu hetmańskiego. W pracach dotyczących wojen Stefana Batorego z Moskwą Henryk Kotarski szczegółowo przedstawił organizację dowodzenia w wojskach koronnych i litewskich. Obok pisarzy, oboźnych, cejgwartów, inżynierów, szancmistrzów, chirurga, kapelana obozowego, prowiantmagistra, stanowniczego czy profosa dowództwo tworzyło jeszcze wiele osób. W połowie XVII w. w ścisłym gronie sztabu hetmana był pisarz polny, generał artylerii, strażnik i oboźny wielcy oraz polni.

Jaki przeciwnik, taka strategia
Podstawowe elementy staropolskiej sztuki wojennej omówił Otton Laskowski, skupiając się jednak na wojskowości koronnej od XVI w. po czasy Jana III Sobieskiego. Jednym z istotnych elementów kształtujących staropolską sztukę wojenną było ukształtowanie wschodniej granicy Rzeczypospolitej i sąsiedztwo tatarskie. Rozległa przestrzeń wymuszała strategię wielkiego rozmachu i wielkich rozstrzygnięć, strategię manewru i ruchu, strategię ducha na wskroś zaczepnego. Dążenie do szybkiego stoczenia rozstrzygającej bitwy wynikało również z ograniczonego budżetu: hetman często dysponował armią opłaconą zaledwie na jeden, dwa kwartały służby, więc musiał jak najszybciej pobić przeciwnika, zanim wojsko rozjedzie się do domu. Stąd preferowane działania jazdy komunikiem, czyli bez taborów. Szybkość i umiejętność wyzyskania specyfiki teatru działań były jedną z istotnych przyczyn sukcesów sił polsko-litewskich w XVI i XVII w.
Związki między wojskowością polską i litewską sięgają czasów panowania pierwszych Jagiellonów. Obie strony łączyła wtedy przede wszystkim wojna z zakonem krzyżackim, ale już wtedy zwracano uwagę na odrębności kształtującej się sztuki wojennej Korony i Litwy. Strategie obu armii kształtowały się pod wpływem zagrożeń: moskiewskiego (Litwa) oraz tatarskiego (Litwa i Korona). W Consilium rationis bellicae hetman Jan Tarnowski pisał, że w wojskowości polskiej i litewskiej widać nie tylko współdziałanie poszczególnych rodzajów kawalerii, ale także innych rodzajów broni, przede wszystkim piechoty. Oczywiście zarówno teatr działań wojennych, przeciwnik, jak i jak własne możliwości powodowały, że sztuka wojenna była dostosowywana do realnych możliwości skarbowo-militarnych Korony i Litwy.

Podobieństwa i różnice
Warto zwrócić uwagę na działania wojenne z okresu panowania dwóch ostatnich Jagiellonów. Przykładem wspólnego wysiłku Korony i Litwy były zmagania z Moskwą i batalia pod Orszą (8 września 1514 r.). W składzie sił Konstantego Ostrogskiego znajdowały się zaciężne oddziały litewskie i służby ziemskiej wielkiego księstwa, a także kilka tysięcy zaciężnej jazdy i 3 tys. piechoty z Korony. Litwinami dowodzili hetmani Ostrogski i Janusz Radziwiłł, na czele oddziałów z Korony stał kasztelan biecki Janusz Świerczowski,
a nadwornymi i pocztami możnych dowodził Wojciech Sampoliński. Aż 40 proc. armii stanowili husarze, 25 proc. kopijnicy, po 15 proc. kusznicy i łucznicy, a 5 proc. jeźdźcy uzbrojeni tylko w broń sieczną. Taki skład armii był uwarunkowany tym, że strona moskiewska dysponowała głównie jazdą lekką, nieposiadającą uzbrojenia ochronnego. Natomiast w piechocie zaciężnej Ostrogskiego większość żołnierzy była uzbrojona w rusznice, co wyraźnie odróżniało siły polsko-litewskie od przeciwnika, niemal całkowicie pozbawionego broni palnej. To oraz brak uzbrojenia ochronnego były głównymi przyczynami klęski sił moskiewskich.
W uzbrojeniu polskich oddziałów zaciężnych i litewskiej służby ziemskiej istniały istotne różnice. Z badań Marka Plewczyńskiego wynika, że w piechocie koronnej rusznice zaczęły wypierać kusze już w końcu XV w., a zastąpiły je całkowicie po wojnie pruskiej w 1522 r.
Był to efekt wykorzystania doświadczeń piechoty węgierskiej, czeskiej i niemieckiej. W oddziałach jazdy polskiej widoczna była redukcja uzbrojenia ochronnego na modłę zachodnią. Coraz częściej ochroną były jedynie napierśniki i napleczniki; w drugiej połowie XVI w. kopijnicy całkowicie porzucili uzbrojenie ochronne, przekształcając się w jazdę husarską. W wojsku litewskim, które nie znało doświadczeń zachodnich, znaczenie broni palnej było wówczas dużo mniejsze niż w armii koronnej. Udział zaciężnych oraz Koroniarzy w wojnach na wschodzie wpływał na modernizację sił litewskich, które dostosowały się do przemian zachodzących na zachodzie Europy.

Wpływy zachodnie
Recepcja przez siły polsko-litewskie nie tylko zachodniego uzbrojenia, ale i taktyki stanowiła rezultat kontaktów z oddziałami zaciąganymi w krajach niemieckich, Czechach i Morawach oraz na Śląsku. Wśród zaciąganych obcokrajowców byli też Pomorzanie, Inflantczycy, Węgrzy, Tatarzy, Mołdawianie i Serbowie. Wynikało to z faktu, że działania wojenne miały miejsce na trzech różnych teatrach operacyjnych: prusko-inflanckim, wschodnim (wojny z Moskwą) oraz południowo-wschodnim (walki z Tatarami). W latach 1506–1574 cudzoziemcy stanowili 21 proc. żołnierzy, najwięcej wśród nich było Niemców, Czechów, Rusinów i Ślązaków. Przynosili oni nowe rozwiązania w zakresie taktyki i organizacji wojska, najnowsze elementy uzbrojenia zaczepnego i ochronnego oraz artykuły wojenne.
W XVI w. z państw i lenn jagiellońskich zaciągnięto 21 tys. żołnierzy niepolskiego pochodzenia i 132 rotmistrzów, natomiast z krajów podporządkowanych Habsburgom ok. 11 tys. żołnierzy i 41 rotmistrzów.
Jak wspomniano, obecność cudzoziemców w armii polsko-litewskiej wpływała na jej organizację i strukturę, ale nie należy przeceniać siły oddziaływania zachodnich wzorców. Niechęć szlachty do obcych, brak środków na zaciąganie kosztownych oddziałów z Zachodu oraz kształtowanie struktury armii przez szlachtę na sejmach to główne przyczyny tego, że mimo licznego udziału żołnierzy pochodzenia niemieckiego w kampaniach XVI w. wpływ wojskowości niemieckiej na polską nie był tak wyraźny. Przyczynial się do tego fakt,
że w Rzeczypospolitej system zaciągu do jazdy był towarzyski, czyli polegający na doborze żołnierzy przez rotmistrzów, co powodowało odporność na oddziaływanie wpływów obcych.

Litwini w Koronie, koroniarze na Litwie
Wspólne polsko-litewskie kampanie prowadzone na trzech teatrach operacyjnych sprzyjały nie tylko ujednoliceniu uzbrojenia w poszczególnych rodzajach broni, ale i przyjmowaniu podobnych rozwiązań w zakresie taktyki i prowadzenia operacji wojennych. Już podczas kampanii Stefana Batorego w latach 1579–1581 zarówno dowódcy z Korony i Litwy, jak i dowodzone przez nich oddziały w pełni współdziałały. W 1579 r. na Połock ruszyło ponad 50 tys. ludzi. W ich składzie były oddziały zaciężne z Korony i Litwy w sile znacznie przekraczającej 20 tys. koni oraz 26 tys. pocztów magnackich i pospolitego ruszenia ziemskiego.
Dowodzenie tak zróżnicowaną armią było nie lada problemem, ale mimo konfliktów w trzech kolejnych wyprawach Batoremu udało się nie tylko zdobyć Połock i Wielkie Łuki, ale też skutecznie zablokować Psków.
Drugim przykładem współdziałania wojsk koronnych i litewskich oraz recepcji uzbrojenia i organizacji poszczególnych rodzajów broni jest kampania smoleńska Władysława IV z lat 1633–1634. Pod murami Smoleńska znalazło się ponad 24 tys. żołnierzy. Armię Władysława IV tworzyły oddziały husarii, Kozaków, rajtarów, petyhorców (litewska lekka jazda), dragonów oraz piechoty niemieckiej i polskiej. Co istotne, w spisie wojska zaciągi litewskie i koronne wyliczono łącznie, co świadczy o pełnym ujednoliceniu poszczególnych oddziałów zaciąganych w Koronie i na Litwie.
W omawianym okresie na czele wojsk koronnych często stali Litwini, a litewskich koroniarze. Przykłady można mnożyć. W 1621 r. pod Chocimiem polsko-litewską armią dowodził hetman wielki litewski Jan Karol Chodkiewicz, a faktycznym dowódcą wyprawy starodubsko-homelskiej w 1535 r. był hetman wielki koronny Jan Tarnowski. W Inflantach, gdzie główny ciężar walk ze Szwedami brały na siebie roty litewskie pod komendą Krzysztofa Radziwiłła „Pioruna”, w 1601 r. pojawiły się oddziały koronne dowodzone przez hetmana wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego. W XVII w. w kompucie koronnym służyło wielu Litwinów, w litewskim koroniarzy było mniej. W drugiej połowie XVII w. w kompucie sił koronnych służyło wielu Radziwiłłów i Sapiehów, stojących na czele nie tylko chorągwi w zaciągu narodowym, ale i cudzoziemskim. Przykładowo kasztelan wileński Michał Radziwiłł dowodził regimentem pieszym zaciągu cudzoziemskiego do połowy 1666 r., a pisarz polny koronny Jan Sapieha był dowódcą nie tylko regimentu pieszego, ale i rotmistrzem dwóch rot pancernych. W kampanii beresteckiej 1651 r. brał udział pułk sapieżyński pod komendą podkanclerzego litewskiego Kazimierza Leona Sapiehy. W sumie za rządów Władysława IV w armii koronnej służyło ośmiu Sapiehów. Decyzje o podjęciu służby w Koronie były złożone i często wynikały z układu sił politycznych w Rzeczypospolitej i walki opozycji ze stronnictwem królewskim.
Wspólne kampanie nie tylko sprzyjały ujednoliceniu uzbrojenia, barwy i rozwiązań w zakresie organizacji i struktury poszczególnych rodzajów wojska w obu komputach, ale tworzyły w miarę spójny obraz wspólnej staropolskiej wojskowości dla Litwy i Korony.

Podsumowanie
Nie oznacza to jednak, że między armiami koronną a litewską nie było różnic. Dotyczyły one zarówno uzbrojenia, jak i organizacji oraz struktury. I choć już w XVI w. widać było tendencje do ujednolicenia uzbrojenia w armii litewskiej na wzór sił koronnych, to na wschodnim teatrze operacyjnym dominowała lekkozbrojna jazda, odbiegająca od dominujących w Europie Zachodniej sił ciężkozbrojnych. Upowszechnienie broni palnej i wzrost znaczenia artylerii spowodowały, że rozstrzygającym rodzajem broni stała się piechota. Mimo to w walkach z Moskwą i Tatarami największą rolę odgrywała jazda, coraz częściej zaopatrywana w broń palną. Słuszny jest zatem wniosek, że ze względu na toczone walki na trzech teatrach operacyjnych wojskowość polska i litewska czerpała z rozwiązań zarówno zachodnich, jak i wschodnich. Nie rezygnowano jednak z lekkiej jazdy pozbawionej uzbrojenia ochronnego z uwagi na jej manewrowość i wszechstronność.
Do schyłku rządów Jana Kazimierza w obu komputach służyło wielu cudzoziemców. Dopiero za panowania królów „Piastów” – Michała Korybuta Wiśniowieckeigo i Jana III Sobieskiego – ich liczba zmniejszyła się.
Reasumując, działania na trzech teatrach operacyjnych powodowały przyjmowanie podobnych rozwiązań w zakresie taktyki, ale także sprzyjały ujednoliceniu uzbrojenia oraz organizacji poszczególnych rodzajów broni w armii koronnej i litewskiej.

Mirosław Nagielski
Profesor w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego, zajmuje się historią wojskowości staropolskiej. Opublikował m.in. monografię bitwy pod Warszawą w 1656 roku (Warszawa 1656 – wyd. I 1994).

One thought on “Czy istniała polsko-litewska staropolska sztuka wojenna?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: