Dwa razy barok: Wilno i Warszawa

Piotr Ługowski

Architektura barokowa w Polsce przypada na dwa stulecia, począwszy od panowania Zygmunta III Wazy aż czasy stanisławowskie. Przyglądając się dwóm ówczesnym stolicom Rzeczypospolitej – Warszawie i Wilnu, można prześledzić, jak zmieniała się architektura w obu częściach państwa.

Wilno, kościół kanoników laterańskich p.w. Piotra i Pawła na Antokolu, fot. P. Jamski

W pierwszym stuleciu baroku główną rolę odgrywali architekci włoscy. Za sprawą dworu Wazów sprowadzeni zostali do Warszawy, a następnie do Wilna architekci Matteo Castello (ok. 1560–po 1629) oraz Constante Tencalla (1590–1646). Obaj pochodzili znad jezior lombardzkich (canton Ticino), obaj wcześniej pracowali w Rzymie. Tencalla przy Bazylice św. Piotra, zaś Castello u boku krewnego Carla Maderny m.in. przy świątyniach Santa Susanna czy San Andrea della Valle. Już przed 1619 r. Matteo Castello odnotowany został jako budowniczy zamku królewskiego w Warszawie. Zawdzięczamy mu ukończenie pięciobocznego korpusu zamkowego powstałego z fundacji Zygmunta III
z dominującą na osi wieżą. Monarcha był także fundatorem licznych obiektów sakralnych. Wzniósł kaplicę Carów Moskiewskich (1620, proj. Matteo Castello) oraz zlokalizowany na Starym Mieście, w sąsiedztwie kolegiaty św. Jana, powstały w latach 1609–1620 kościół jezuitów prowincji litewskiej, który do 1668 r. pełnił funkcję prywatnego kościoła dworskiego Wazów.
Równocześnie z fundacjami warszawskimi Zygmunt III podjął się fundacji Wilnie. Wybudował kaplicę św. Kazimierza przy katedrze wileńskiej (1623–1631), która miała podkreślać związek dynastii Wazów z Jagiellonami. Jej budowniczym był Tencalla. Miała kwadratowy rzut i była przykryta kopułą, zaś wnętrze ozdobiono okładziną kamienną oraz figurami królów w niszach. Pierwotne wyposażenie zniszczone przez Moskali w 1655 r. odnowiono w latach 1678–1692 przy udziale Michelangelo Palloniego (1637–1712), który wykonał freski, i Giovanniego Pietra Pertiego (1648–przed 1714), autora dekoracji sztukatorskiej. Dzieło przywołuje na myśl w pierwszej kolejności kaplicę Zygmuntowską, a następnie rzymskie Capella Sistina i Capella Paolina przy Santa Maria Maggiore. Z Tencallą badacze wiążą także wileński kościół karmelitów trzewiczkowych p.w. św. Teresy (1634–1652), świątynię której fasada jest najlepszym rzymskim importem ówczesnej Rzeczypospolitej. Po powrocie do Warszawy Tencalla pracował dla zakonów i magnaterii,
a także zaprojektował i wzniósł kolumnę Zygmunta III powstałą z fundacji Władysława IV.
Z końcem panowania Zygmunta III w orbicie dworu monarszego pojawił się rzymianin Giovani Battista Gisleni (1600–1672) – muzyk i architekt królewski, który na ziemie korony wprowadził świeży powiew rzymskiego, dojrzałego baroku. W Warszawie pojawił się najprawdopodobniej ok. 1630 r. Jemu zawdzięczamy projekt wystroju Gabinetu Marmurowego w na Zamku Królewskim (1643). W początku lat pięćdziesiątychtych Gisleni zaprojektował w Warszawie m.in. kościół brygidek św. Trójcy przy ul. Długiej (niezachowany), który dał początek warszawskim świątyniom ścienno-filarowym, a okazała fasada wywodząca się z rzymskiego Il Gesù, oddziaływała na późniejsza architekturę, nie tylko stołeczną. W 1652 r. Gisleni pojawił się także w Wilnie, gdzie wraz z przybyłym z Rzymu rzeźbiarzem Franceschiem de Rossim zaprojektował dla bp. Jerzego Tyszkiewicza jego nagrobek (ostatecznie zrealizowane zostało jedynie popiersie autorstwa De Rossiego, od XVIII w. w katedrze wileńskiej). Pobyt w Wilnie zaowocował także innymi drobnymi realizacjami.

Warszawa, kościół wizytek Opieki św. Józefa Oblubieńca Niepokalanej Bogurodzicy Maryi, fot. P. Ługowski

Perła sztukatorstwa europejskiego
Dziełem wybitnym, nie mającym swojego odpowiednika w architekturze warszawskiej jest kościół kanoników laterańskich św. Piotra i Pawła na Antokolu. Świątynia powstała z fundacji wojewody wileńskiego i wielkiego hetmana litewskiego Michała Kazimierza Paca, który pragnął wznieść kościół jako wotum za zwycięstwo nad Moskwą. Budowę rozpoczęto w 1668 r., a prace trwały do 1676 r. Kierowali nimi najpierw krakowski budowniczy Jan Zaor (zm. 1672), a następnie Giovanni Battista Frediani (ok. 1630–po 1693). Kościół wybudowany został na planie krzyża łacińskiego, z kopułą umieszczoną na skrzyżowaniu nawy i transeptu. Dla oceny wartości artystycznej szczególne znaczenie ma powstały w latach 1677–1684 wystrój sztukatorski świątyni. Bardzo bogata dekoracja pokrywająca wszystkie ściany i sklepienia kościoła realizowana była przez sprowadzonych przez Paca znad jezior lombardzkich Giovanniego Pietra Pertiego oraz Giovanniego Marię Galliego. We wnętrzu świątyni poza bogatą dekoracją ornamentalną znajduje się ponad 600 postaci wykonanych w stiuku. Zarówno sposób kształtowania wizerunku osób, jak i draperii wskazuje na bardzo dobrą znajomość włoskiej, zwłaszcza rzymskiej, rzeźby kręgu Gianlorenza Berniniego i Alessandra Algardiego. Kościół konsekrowano w 1701 r. Zdaniem badaczki świątyni, można ją z powodzeniem umieścić wśród największych arcydzieł sztukatorstwa tej epoki.

Wilno, kościół misjonarzy Wniebowstąpienia Pańskiego, fot. W. Boberski

Tylman i włoska mafia budowlana
Jedną z ważniejszych osób, które odcisnęły piętno na architekturze warszawskiej był Holender Tylman van Gameren – nadworny architekt marszałka wielkiego koronnego Stanisława Herakliusza Lubomirskiego. Jego działalność w Warszawie datuje się od początku lat siedemdziesiątych XVII w. Był autorem projektów licznych pałaców (przebudowa wnętrza zamku Ujazdowskiego, przebudowa tzw. Pałacu Sandomierskiego, pałac Gnińskich i pałac Kotowskich, pałac Krasińskich). Do jego ważniejszych stołecznych realizacji sakralnych należy kościół i klasztor bernardynów na Czerniakowie oraz monumentalny kościół sakramentek na Nowym Mieście. Obie świątynie założone na planie krzyża greckiego przykryte zostały kopułami. Elewacje świątyń dosyć oszczędne w wyrazie, o linearnej artykulacji zaznaczonej za pomocą pilastrów toskańskich i gzymsów. Kościół czerniakowski pełnił funkcje mauzoleum rodowego Lubomirskich, a także mauzoleum
św. Bonifacego, którego doczesne szczątki spoczęły w konfesji ustawionej wewnątrz świątyni. Wnętrze ozdobione zostało malowidłami freskowymi ujętymi bogatą dekoracją stiukową. Kościół sakramentek, dominujący w krajobrazie rynku Nowego Miasta, posiada wnętrze całkowicie odmienne od świątyni czerniakowskiej. Jest ono spójne z architekturą zewnętrzną, ubogie w dekoracje, o wstrzemięźliwym detalu architektonicznym. Wszystko to składa się na klasyczne ujęcie barokowej architektury, które będzie kontynuowane z powodzeniem w kolejnym stuleciu.
Poza wybijającym się Tylmanem, stołeczne środowisko architektoniczne tworzyła grupa architektów pochodzących znad jezior lombardzkich, głównie z Valsoldy – krainy położonej nad jeziorem Lugano. Profesor Mariusz Karpowicz nazwał ich włoską mafią budowlaną, która całkowicie zdominowała środowisko architektów czwartej ćwierci XVII w. Na jej czele stali Isidore Afaitata z Albogasio, a następnie Giuseppe Simone Bellotti z San Mamete. Z ich inicjatywy do Warszawy przybyły rodziny artystyczne Bellottich, Ceronich, Solarich i Fontanów. Spośród „ojców chrzestnych” na szczególną uwagę zasługuje Giuseppe Simone Bellotti. To właśnie on był projektantem jednej z największych świątyń warszawskich – kościoła misjonarzy św. Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu. Ta ścienno-filarowa świątynia budowana była w latach 1679–1696 z fundacji prymasa Michała Stefana Radziejowskiego.
W momencie konsekracji nie ukończono jeszcze jej dwuwieżowej fasady. Prace budowlane kontynuował Giuseppe Fontana (1737), a następnie jego syn Jakub, który w połowie XVIII w. nadał fasadzie późnobarokowy kształt. Największy ruch budowlany miał miejsc w ostatniej ćwierci XVII i pierwszej ćwierci XVIII w. Wówczas powstały świątynie reformatów (1668–1680 proj. Isidore Afaitati lub Giuseppe Simone Bellotti), franciszkanów (1679–1698, 1713–1733, proj. Giovani Battista Ceroni, wyk. Domenico Ceroni, Giuseppe Fontana i Jakub Fontana), kapucynów (1683–1693; proj. Agostino Locci, wyk. Carlo Ceroni) i Paulinów (1707–1730, proj. Giuseppe Piola, wyk. Francesco Ceroni).
Do pewnego stopnia monopol Włochów w Warszawie został przełamany za sprawą Wettynów z początkiem XVIII w. August II Mocny ukierunkowany na Francję w 1710 r. utworzył w Warszawie służbę architektoniczną – Bauamt, która stanowiła polski odpowiednik drezdeńskiego Oberbauamtu (Saskiego Urzędu Budowlanego), założonego w latach dziewięćdziesiątych XVII w. Ten z kolei odzwierciedlał Batiments du Roi – służbę architektoniczną Ludwika XIV. W związku z powstaniem urzędu budowlanego do Warszawy przybywali z Saksonii liczni architekci, artyści i rzemieślnicy, którzy znajdowali pracę przy realizacjach związanych z dworem królewskim. Dotyczyło to głównie budowli świeckich finansowanych ze szkatuły Augusta Mocnego, a później Augusta III. Z czasem niektórzy architekci podejmowali prace na rzecz magnaterii, głównie przy modernizacji rezydencji. Budowa obiektów sakralnych nadal pozostawała domeną Włochów.
Architektura XVII w. w obu ośrodkach opierała się głównie na architektach włoskich, jak i na wzorcach pochodzących z Italii. Zwłaszcza widoczne jest to na początku wieku, kiedy ci sami, rzymscy architekci działający z fundacji Wazów projektowali zarówno w Warszawie, jak i w Wilnie. W drugiej połowie stulecia sytuacja się zmieniła. Do Wilna sprowadzeni zostali architekci za pośrednictwem magnaterii (głównie Paców i Sapiehów), która pozyskiwała ich również z Warszawy (np. Frediani). Możliwe, że cześć artystów przybyła także dzięki koneksjom rodzinno-towarzyskim osób już pracujących. W Warszawie do głosu doszli valsoldczycy kontynuujący zbieżny z tylmanowskim, klasyczny wariant w architekturze sakralnej, który będzie praktykowany przez kolejne pokolenie, do końca panowania Wettynów. Warszawska architektura rezydencjonalna XVIII wieku, tworzona głównie przez Sasów, ukierunkowana była na Francję. W Wilnie z końcem lat dwudziestych XVIII w. Włosi niemal całkowicie znikają ze środowiska architektonicznego.
W Wilnie na przełomie XVII–XVIII w. trwał ożywiony ruch budowlany. Powstały wówczas świątynie na planie podłużnym dominikanów św. Filipa i Jakuba (1690–1718), misjonarzy Wniebowstąpienia Pańskiego (1695–1730), jezuitów św. Rafała (1715–1730). Budowano także kościoły na planie centralnym. Wystarczy wspomnieć ośmioboczny kościół trynitarzy Pana Jezusa na Antokolu z fundacji Kazimierz Jana Sapiehy wzniesiony w latach 1694–1716 przypuszczalnie według projektu Giovaniego Battisty Fredianiego. Jego współpracownik Giovanni Pietro Perti nadzorował prace budowlane oraz wykonał wystrój sztukatorski.
Jedną z ostatnich świątyń zaprojektowaną przez nieokreślonego włoskiego architekta (według abrysu rzymskiego) był kościół wizytek Serca Pana Jezusa. Wzniesiony został na planie krzyża greckiego w latach 1729–1737. Druga faza budowy przypadła na pierwsza połowę lat czterdziestych. Widniejąca na kracie tamburu kopuły data 1744 wskazuje zakończenie prac przy jej wznoszeniu.
Równocześnie z kościołem wileńskim, w Warszawie również powstawał kościół sióstr wizytek, wznoszony z fundacji Elżbiety Sieniawskiej, żony hetmana Adama Mikołaja Sieniawskiego. Budowniczym i zapewne projektantem świątyni był Carlo Antonio Bay. Tu też możemy wyodrębnić dwie fazy budowy świątyni. Pierwsza przypadła na lata 1728–1736. Druga realizowana w latach 1755–1761 finansowana była przez Zofię Sieniawską i jej męża wojewodę ruskiego Augusta Aleksandra Czartoryskiego. Na uwagę zasługuje zaprojektowana przez Baya monumentalna kolumnowa fasada świątyni. Jej plastyczne ukształtowanie uzyskano poprzez wysuwanie płaszczyzny ściany spomiędzy kolumn tworzących strukturę elewacji. Szczyt o rokokowym już charakterze wybudowany został po 1755 przez ówczesnego najwybitniejszego architekta pochodzenia włoskiego – Jakuba Fontanę

Wilno, kościół pojezuicki św. Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty. Zespół ołtarza głównego, fot. P. Jamski

Nowe ukierunkowanie Wilna
Od końca lat dwudziestych XVIII w. miejsce Włochów zaczęli zajmować architekci pochodzący z niemieckojęzycznych krajów Europy środkowej: Austrii, Śląska i Niemiec południowych, a także z Bawarii. Już w 1728 r. odnotowany jest w Wilnie architekt Abraham Wurtzer. Momentem przełomowym był rok 1737, kiedy miasto nawiedził ogromny pożar, który strawił znaczną część miasta. Konsekwencją pożogi było zniszczenie wielu budowli sakralnych. Niedługo potem nastąpiło wzmożenie ruchu budowlanego z jednoczesną zmianą kierunków w architekturze. Do Wilna przybywali kolejni architekci, przede wszystkim Johann Christoph Glaubitz, a przed połową stulecia Franz Hoffer, Joachim Herdegen i Johan Tobias de Diderstein.
Na szczególną uwagę zasługuje Glaubitz, który na szeroką skale wprowadził do Wilna rozwiązania stylistyczne proweniencji habsbursko-niemieckiej. Pochodził ze Śląska i był protestantem wyznania ewangelicko-augsburskiego. W latach 1732–1733 przebywał
w Gdańsku gdzie odbywał praktykę czeladniczą w warsztacie Gottfrieda Förstera. Do Wilna przybył po pożarze w 1737 r. i swoją prace rozpoczął od odbudowy w latach 1739–1743 zboru ewangelicko-augsburskiego. Dosyć szybko stał się czołowym architektem miasta. Był też angażowany przez wileńskie zakony, także poza Wilnem, na terenie Wielkiego Księstwa Litewskiego. Prowadząc restauracje świątyń wileńskich, architekt wprowadzał znaczne ich modyfikacje, łącznie z przekształcaniem całych brył budowli, nadając im lekkie sylwety w duchu późnego baroku i rokoka.
W latach 1741–1743 Glaubitza zatrudniono do prac przy kościele benedyktynek św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Zaprojektował nową fasadę, a także wybudował szczyt nad łukiem tęczowym. Szczególnie tam widoczna jest różnica pomiędzy prostą, skromną artykulacją korpusu kościoła, pozostałości po wcześniejszej fazie budowy, a ozdobnym zaproponowanym przez Glaubitza zwieńczeniem. Architekt wprowadził także malownicze górne kondygnacje wież fasady, o smukłej sylwecie z falującymi gzymsami, narożnymi pilastrami przechodzącymi u dołu w wolutę, które stały się charakterystyczne dla architektury barokowej Wilna. Do najciekawszych dzieł Glaubitza należy zaliczyć fasadę kościoła jezuitów św. Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty, która podziwiać możemy z dziedzińca Uniwersytetu Wileńskiego. Powstała ona w latach 1745–1748. Dolna jej partia tworzy wysoki boniowany cokół na którym nadbudowane są wyższe kondygnacje kolumnowe, zwieńczone niewielkim szczytem. Kolumny, umieszczone na rożnych płaszczyznach, przeplatają się z pilastrami, obejmując otwory okienne.
Ważnym obiektem jest również kościół misjonarzy powstały w latach 1694–1730. W latach 1750–1756 świątynia przeszła gruntowną modernizację przypisywaną Glaubitzowi, m.in. poprzez podwyższenie wież do wysokości aż 48 m oraz przekształcenie szczytów i oprawy okien w duchu rokoko. Jak wykazują badacze, architektura kościoła stanowi syntezę dwóch epok: dojrzałego baroku (przed 1730) oraz fazy rokokowej (1750–1756) przez co jest doskonałym przykładem tego co działo się także z wielu innymi świątyniami.
Do wybitnych projektów wileńskiego mistrza należy włączyć także budowę w latach 1753–1754 wspaniałej kopuły kościoła jezuitów św. Kazimierza.
W miejsce zniszczonej przez pożar w 1749 r. kopuły, architekt zaprojektował wielostopniową falującą czaszę oświetloną lukarnami, z latarnią zwieńczoną mitrą książęca. Kopuła stała się wzorem dla innych realizacji na terenie Wielkiego Księstwa Litewskiego.
Omawiając architekturę wileńską, należy także wymienić dwa sztandarowe obiekty zlokalizowane poza Wilnem, ważne dla omawianego typu, a jednocześnie wiązane z Glaubitzem. Są to: sobór św. Zofii w Połocku (1738–1762) oraz nieistniejąca cerkiew bazylianów w Berezweczu (1756–1763). Zwłaszcza falująca fasada tej ostatniej przykuwała uwagę swoim dynamizmem oraz rzeźbiarskim charakterem.
W przedstawianej problematyce nie może zabraknąć charakterystycznych dla Wilna rozbudowanych przestrzennie zespołów ołtarzowych. Powstawanie nowych struktur ołtarzowych wiązało się z koniecznością odbudowy wystroju świątyń po pożarach, zwłaszcza po wielkim pożarze w 1737 r. Wówczas to powstało nowe wyposażenie do czterech kościołów jezuitów, dwóch dominikańskich, karmelitańskich (św. Teresy i Wszystkich Świętych), bernardynów św. Anny oraz cerkwi św. Ducha. Ze względu na łatwopalność materiału rezygnowano z drewna na rzecz ołtarzy murowanych, w których wykonywano stiukowe marmoryzacje i rzeźby. Te rozbudowane struktury ołtarzowe wywodzą się od dekoracji teatralnych zwanych Theatrum Sacrum przygotowywanych
w świątyniach na różne uroczystości religijne. Charakteryzują się wieloplanowością, perspektywicznym ujęciem, ażurową strukturą, przez którą otrzymujemy otwarcia na kolejne plany. Do najwybitniejszych dzieł należy zespół ołtarzy w prezbiterium kościoła św. Jana (Glaubitz, 1739–1745) oraz zespół ołtarzowy w kościele dominikanów św. Ducha (Hoffer, 1753–1760). Wileńskie zespoły ołtarzowe wybijają się na tle małej architektury Rzeczypospolitej. W stołecznej Warszawie jeśli możemy mówić o wieloplanowości struktur ołtarzowych (oczywiście nie na skale wileńską) to jedynie w dwóch przypadkach. Mam na myśli kościół bernardynów św. Anny (Carlo Antonio Bay, ok. 1730) oraz kościół karmelitów Wniebowzięcia NMP (Bay, po 1737; Plersch, 1749) W obu świątyniach pierwszoplanowa kolumnowa struktura ołtarzowa ustawiona w połowie prezbiterium w części centralnej otrzymała drugi plan z wizerunkiem odnoszącym się do wezwania świątyni.
Podsumowując działalność Glaubitza, przez którego pryzmat widoczny jest ogół tendencji panujących w architekturze, można zacytować prof. Jerzego Kowalczyka: bryły świątyń czynił niezwykle smukłymi poprzez nadbudowę wież, wieńcząc je ażurowymi hełmami, podwyższał fasady, wznosił wysokie bogato ukształtowane ściany szczytowe nad prezbiteriami i transeptami. Kopułom nadawał bogate w sylwecie formy. Kruchtom i kaplicom nadawał podobne bogate formy z kolumienkami i kopułkami. Zmieniał charakter wnętrz przez późnobarokowe ołtarze o architekturze scenograficznej oraz dynamiczne formy chórów muzycznych. Nie wprowadzał innowacji w strukturze sklepień i układach przestrzennych wnętrz świątyń, gdyż w Wilnie nie miał ku temu okazji. Nie wzniósł od podstaw żadnego kościoła, tylko starsze odbudowywał i modernizował. Glaubitz przystroił miasto w szatę koronkowych, malowniczych ekspresyjnych form. Wilno stało się jednym z nielicznych miast europejskich, na którym tak silnie piętno wywarł jeden twórca. Warto dodać, iż to właśnie prof. Kowalczyk jako źródła inspiracji dla wielu z omówionych budowli wskazał włoską architekturę Guarino Guariniego, która przyszła do Wilna przefiltrowana przez formy stylistyczne śląsko-austriackie i południowo-niemieckie.
Barok wileński drugiej tercji XVIII w. stanowił swoisty fenomen. Nigdzie indziej na terenie Rzeczypospolitej w architekturę nie wprowadzono takiej ekspresji form, malowniczości, dynamizmu oraz rzeźbiarskiego charakteru. W literaturze ukonstytuowało się pojecie „barok wileński” jako samodzielny nurt w architekturze barokowej. Rozprzestrzeniony na tereny Wielkiego Księstwa Litewskiego stanowi ważny kierunek na architektonicznej mapie Europy środkowej.
Barok wileński trwał do czasów stanisławowskich. Wówczas za sprawą takich architektów jak Carlo Spampani, Marcin Knackfuss, Józef de Sacco oraz Wawrzyniec Gucewicz całkowicie z nim zerwano na rzecz klasycyzmu, który był reprezentowany zarówno w Warszawie, jak i w Wilnie. Transfer artystów pomiędzy miastami spowodował, że pod względem artystycznym ośrodek warszawski i wileński ponownie mocno się zbliżyły.

Piotr Ługowski
Historyk sztuki, pracuje w Wojewódzkim Urzędzie Konserwatora Zabytków
w Warszawie, związany również z Instytutem Sztuki PAN. Zajmuje się dziejami architektury.

One thought on “Dwa razy barok: Wilno i Warszawa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: